Włoski plac to plac starszych panów. Zawsze zastanawiam się, gdzie podziewają się kobiety, kiedy oni tak przesiadują. W domu? W pracy? Mają swoje miejsca spotkań? A może panowie po prostu pozostali już sami? Prawdopodobnie wszystkie odpowiedzi są prawidłowe.
Lubię fotografować ludzi, ale nie mam do tego śmiałości, więc rzadko mi się to udaje.
Krajobrazy to co innego, nie wyrażą sprzeciwu, nie spojrzą złym wzrokiem, nie zaprotestują, nie zasłonią twarzy, nie pogrożą pięścią. Ale to ludzie oddają prawdziwość miejsca, w którym żyją.
Włoski plac
Na swoich zdjęciach włoskich ulic znajduję głównie mężczyzn. Nic dziwnego, nietrudno ich spotkać, chętnie spędzają słoneczne dni na ławce na rynku miasta, w parku, czy zwyczajnie w miejscu, gdzie mogą obserwować ludzi. Wolą te bardziej zacienione miejsca. Ci na emeryturze siedzą tak często godzinami. Toczą rozmowy o wszystkim – o pieniądzach i polityce, sąsiadach i zdrowiu, jedzeniu, żonach i kochankach, o dawnych przygodach, planach, zakupach. Czasem siedzą samotnie, a czasem całą grupą. Bywają drogowskazem, punktem orientacyjnym albo tylko interesującym zjawiskiem dla turysty z północy.
Dzisiaj chciałabym Was zabrać w fotograficzną podróż pokazując mężczyzn na włoskich placach i uliczkach. Niektórzy panowie ze zdjęć sami prosili o fotografię, inni uśmiechem, mrugnięciem oka lub skinieniem głowy wyrazili zgodę, pozostali nie byli świadomi, że obiektyw skierowany jest w ich stronę.
Nie znajdziecie tu pędzących do pracy facetów ubranych we wzorowo skrojonych garniturach. Tu jest spokój, całkowity brak pośpiechu, ulica i najczęściej starość, która ma na wszystko czas.
Oto Piazza Men. Oto włoski plac południowych Włoch.









Nic szybciej nie postarza człowieka niż częste myślenie o tym, że się starzeje.
~ Georg Christoph Lichtenberg






Planując swoją podróż
Znajdź najlepszy hotel lub apartament na swoje włoskie wakacje dzięki booking.com.
Pamiętaj, aby zawsze mieć wykupione ubezpieczenie turystyczne. Ja korzystam z najlepszej na rynku porównywarki rankomat.pl.
Jeśli potrzebujesz samochodu we Włoszech, skorzystaj z oferty rentalcars.com, aby porównać oferty i zarezerwować najwygodniejszy samochód dla siebie.
Gdy kupujesz coś za pośrednictwem moich linków, zarabiam niewielką kwotę. Ty nadal płacisz tyle samo, ze mną dzieli się sprzedawca. Dziękuję za twoje znaczące wsparcie.
Nie masz teraz czasu na czytanie? Nie ma sprawy! Zapisz sobie poniższe zdjęcia na Pinterest, aby przeczytać później.


Włoska poczta
Dzielę się z Tobą moimi włoskimi podróżami mając nadzieję, że cię zainspirują do samodzielnego poznawania jednego z najpiękniejszych krajów na świecie. Dlatego zachęcam, abyś dołączył także do czytelników mojego newslettera, poste italiane. Tylko dzięki temu nie przeoczysz niczego, co się pojawiło na blogu, ale przede wszystkim, otrzymasz mnóstwo dodatkowych informacji.
Jeśli potrzebujesz pomocy w znalezieniu praktycznych informacji o Italii, zapraszam Cię do mojej grupy na FB: Moje wielkie włoskie podróże, którą wyróżnił Magazyn Glamour, jako jedna z najciekawszych grup na FB. Zapraszam cię także na mojego Instagrama, na którym znajdziesz całą masę włoskich inspiracji!
wspaniałe zdjęcia 🙂
też mam takie z Sycylii i Neapolu
Okazuje się, że wiele osób jeżdżących do Włoch na sporo takich w swoich archiwach:). Po prostu nie da się tego nie zauważyć będąc na takiej Sycylii czy generalnie na południu Włoch.
te wspaniałe czarno -białe nastrojowe fotografie oddają całkowicie klimat południowych Włoch , ale opis tego jest balsamem dla duszy.. Sprawiłaś Magda ,że codziennie tu wracam..
No jakoś te Włochy mają moc czarowania:)))
Italii czar:))))
No i kolejny wpis ze zdjęciami z Sycylii który dzisiaj widzę… coś mi się wydaje, że to miejsce w jakiś sposób próbuje się przedostać na pierwsze miejsce mojej wishlisty na tegoroczne wakacje 😀
A co do fotografowania ludzi – czasem wystarczy baaaaardzo dobry zoom i nawet nie trzeba się nikogo pytać o zgodę 🙂
Najwidoczniej Sycylia wzywa … :). A bardzo dobry zoom trzeba posiadać, osobiście wolę pytać o zgodę, często wystarczy spojrzenie :).
Pan z długopisem oraz pan w kapciach i w pozie imperatora – wymiatają 🙂
Myślę, że gdyby w Polsce ten zwyczaj nie wymarł ( bo przecież i u nas tak kiedyś było, przynajmniej na wsiach), to byłoby mniej smutnych, samotnych starych ludzi…
Coraz rzadziej bywam na wsi ostatnio, ale życie ma tam zdecydowanie inny rytm. Z dzieciństwa, z wyjazdów na wieś, pamiętam ławkę przed każdym domem pełną starszych i młodszych.
To zdjęcie z Maddaleny 🙂 Na tym placu zawsze ktoś przesiaduje.